Granicę kreślił tu chyba pijany geodeta. Ruszamy na bardzo pokręconą krawędź między Smochowicami, (a w zasadzie bardziej – Krzyżownikami) i Przeźmierowem. Po obu stronach granicy: domy jednorodzinne, a między nimi – magazynowy misz-masz. Po poznańskiej stronie: kameralnie, dość różnorodnie, przy lesie, nad jeziorem, z pewnym bardzo tajemniczym budynkiem. W Przeźmierowie inaczej. To część gminy Tarnowo Podgórne, która przez ostatnie dekady wysysała z Poznania ludzi z aspiracjami i grubym portfelem. Czy i jak zostały zaspokojone te aspiracje? Czy Przeźmierowo choć trochę przypomina to z przedwojennych planów, według których miało być wzorcowym podmiejskim osiedlem? Sprawdzamy, czy i jak spinają się te dwie okolice, czego im brakuje i czym się wyróżniają.
Start: sobota 29.10., godz. 12:00
Miejsce: pod kościołem imienia Maryi, róg ulic Santockiej i Karlińskiej (Santocka 15). Czas trwania 2,5 godziny.
#poznanwspiera